Strony

31 lipca 2014

[35] Inappropriate Feelings

Link do bloga: http://zaynmalik-inappropriatefeelings.blogspot.com/
Autorka: Larry Stylinson
Ocenia: Agusi77.
Maksymalna ilość punktów do zdobycia: 50.



1. Wygląd, pierwsze wrażenie 9/10
  • Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga. 
Blog na pierwszy rzut oka wygląda na zadbany. Ładny szablon, nie ma wielu kart ani bezużytecznych gadżetów. Nie dodajesz także obrazków do rozdziałów co jest plusem. Tak wygląda estetyczniej.
  •  Szablon.
Ładny. Trochę tajemniczy. Ten Zayn w 'garniaku' nadaje klimatu. Pokazuje, że Zayn nie jest grzecznym chłopcem, a raczej braciszkiem. Pasuje.
  •  Karty.  
Nie jest ich zbyt wiele, co jest plusem. Nie znalazłam nigdzie żadnego błędu. Nie mam do czego się przyczepić.

2. Pomysł.  
  18/20
  • Oryginalność
Nigdy nie spotkałam się z blogiem tego typu, co jest zaskoczeniem, ponieważ czytam masę fanfików. Jestem mile zaskoczona treścią. Akcja jest ładnie zaplanowana. Ciągle coś się dzieje, a pomysł sam w sobie jest genialny. Nie wiem czy zdobyłabym się na odwagę by o czymś takim pisać, ale ty to zrobiłaś i należą ci się gratulację za niebanalny pomysł.
  • Realistyczność 
    W porządku. Co prawda sytuacja rodzeństw jest niecodzienna, ale takie rzeczy się zdarzają.
  •  Rozwinięcie.
    9/10
  • Rozegranie akcji.
Ciągle coś się dzieje, są nowe wątki. Akcja nie toczy się zbyt szybko, ale też nie za wolno. Jest idealnie. Bardzo przyjemnie się czyta, trzymaj tak dalej.
  • Długość rozdziałów. 
Rozdziały są krótkie, ale na razie dodawane są dość często. Lepiej by było gdybyś trochę je wydłużyła. W granice 1500-2500 słów. Takie się najlepiej czyta. Zawsze możesz wymyślić scenkę więcej, coś dokładniej opisać. 

 
4. Poprawność pisowni.
  8/10
  • Styl pisania.
Tak jak pisałam w poprzedniej recenzji - wysoki, przyswajalny, lekki i przyjemny dla oka. Nic nowego :)
  •  Ortografia, interpunkcja.  
Cóż mam powiedzieć. Dialogi, dialogi i jeszcze raz dialogi. Sama nie jestem w nich mistrzem, tak samo w interpunkcji, ale powinnaś nad tym popracować. Z resztą to już wiesz, bo trułam ci o tym w poprzedniej recenzji. Moja ślepota nie znalazła żadnych innych błędów (chyba), ale to może dlatego, że nie chciałabym ich znaleźć.
Nie mam nad czym się tu rozwodzić. Wszytko już wyjaśniłam poprzednio.




Coś od siebie na temat bloga.
W miarę oryginalny pomysł, dobrze napisane, praktycznie brak  jakichkolwiek błędów. Tyle mogę powiedzieć. Blog mi się podoba i również znalazł się w moich polecanych. 
Tę recenzję pisało mi się bardzo łatwo, bo praktycznie kilka punktów opuściłam. Bardzo przyjemna praca :D




Liczba punktów jakie uzyskał twój blog:44
Ocena: bardzo dobrze!

28 lipca 2014

[34] Harry Styles-Grenade

Link do bloga: http://harrystyles-grenade.blogspot.com/
Autorka: Larry Stylinson.
Ocenia: Agusi77.
Maksymalna ilość punktów do zdobycia: 50.



1. Wygląd, pierwsze wrażenie 6/10
  • Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga. 
Blog wygląda całkiem przystępnie. Kremowy kolor połączony z brązem wygląda całkiem ładnie.
Jednak radziłabym ci ustawić by na stronie głównej pojawiał się tylko jeden post. Czyta się o wiele lepiej, a samo to wygląda schludniej.
  •  Szablon.
Szablon wygląda na ucięty. Widać tylko loki Harry'ego. Nie wygląda to zbyt estetycznie i wydaje mi się, że nie taki był zamiar. Spróbuj może poprawić to albo znaleźć nowy szablon.
  •  Karty. 
Brak kart. Nie ma co oceniać.
2. Pomysł.  
  18/20
  • Oryginalność
Na pewno zdajesz sobie sprawę, że pomysł z dziewczyną, która uciekła w czasie ciąży nie jest zbyt oryginalny, prawda? Trochę się to przejadło, ale to chyba jedyna taka rzecz w tym blogu. Dziewczyna traciła wszystkich po kolei - to też trochę znane, ale bardzo potrzebne dla tego bloga. Przecież gdyby Viv miała matkę, to mała mogłaby zostać z babcią. A tak to musi biedna szukać swojego byłego. Choroba głównej bohaterki jest przytłaczająca i smutna, ale zdecydowanie jak najbardziej na plus, bo jest to wyścig z czasem powodujący napięcie.
 
  • Realistyczność 

    Zdaję sobie sprawę, że występują tu motywy lekko fantastyczne. Zmarły brat przecież nie często ci się ukazuje, prawda? Chociaż jest to kwestia lekko sporna, bo każdy ma prawo wierzyć w co chce. 

  •  3.Rozwinięcie.
    9/10
  • Rozegranie akcji. 
Akcja rozgrywa się w fajnym tempie. Nie odczułam by coś działo się zbyt szybko. Może i decyzja Viv była spontaniczna, ale przecież ona sama nie miała zbyt dużo czasu na tym świecie. Rozumiem to.
  • Długość rozdziałów. 
 Początkowe rozdziały nie były zbyt długie, ale później się to trochę poprawiło. Najlepiej czyta się (przynajmniej w mojej ocenie) rozdziały, które nie przekraczają 2500 słów. Staraj się by każdy rozdział zawierał przynajmniej 1500. Ale nie rób tego na siłę. Lepiej wstawić krótki i treściwy rozdział niż długie flaki z olejem.


 
4. Poprawność pisowni.
  8/10
  • Styl pisania. 
Wysoki. Przyjemnie się czyta. Polubiłam twój styl. Jest bardzo lekki i przyswajalny. Piszesz o codzienności, ale bardzo ciekawie. Nie używasz wyszukanych słów przez co każdy zrozumie twoje przesłanie 
  •  Ortografia, interpunkcja.  
Trochę gubisz się w zapisie dialogów. Nie znalazłam błędów ortograficznych albo ze względu, że ich nie popełniasz, albo po prostu ja nie potrafię tego typu rzeczy szukać. Prawda jest taka, że kiedy czytam bardzo zagłębiam się w treść i jeżeli nie ma błędów typu "kolerzanka", to nawet nie zwracam na nie uwagi. Jest to trochę wkurzające bo dany blog muszę czytać 2 razy, ale da się z tym żyć.
Wrócę do dialogów:
 
 
"-Tutaj mamusia mieszkała z...- urwałam w porę gryząc się w język.
-Z kim?
-Z... Niespodzianka.- wypaliłam bez namysłu i wcisnęłam dzwonek do wielkich, masywnych, dębowych drzwi. Czyjeś szybkie kroki odbijały się echem o panele podłogowe, a następnie ustąpiły. Burza ciemnych loków wyłoniła się zza futryny, na których widok oniemiałam jak zawsze. 
Zielonooki spuścił wzrok z mojej twarzy na małą, która z zdziwieniem wpatrywała się w swojego ojca.
-Wchodźcie.- szepnął zafascynowany i odsunął się w bok robiąc nam miejsce. Pociągnęłam zapatrzoną w Stylesa brunetkę, pomagając jej ściągnąć małe, różowe kozaczki. Płaszczyk odwiesiłam na masywny metalowy wieszak i wraz za Hazzą powędrowałam w stronę salonu siadając na przeciwko. Mała poruszała się niespokojnie, a jej duże oczy nadal utkwione były w zdenerwowanym mężczyźnie."
 

Czerwona kolor - podkreślenie błędu
Niebieski kolor -  dodanie znaku interpunkcyjnego, którego nie było, a powinien być.
 
Dobra. Teraz trochę wyjaśnię.
 
Jeżeli opisujemy sposób wypowiedzi bohatera. Czyli wszystkie określenia typu szepnął/westchnął/powiedział/zapytał/krzyknął/syknął itd. piszemy małą literą, a zdania nie kończymy kropką. 
 
CZYLI:
 
Poprawny zapis:

-Uważam, że najlepiej wyglądałaś w tej niebieskiej sukience, Amy - powiedziałam zirytowana jej niezdecydowaniem.
-Naprawdę? - mruknęła, a następnie znów zaczęła przeglądać się w lustrze.
-Tak, chodźmy już stąd. 

Błędny zapis:

-Uważam, że najlepiej wyglądałaś w tej niebieskiej sukience, Amy. - powiedziałam zirytowana jej niezdecydowaniem.
-Naprawdę? - Mruknęła, a następnie znów zaczęła przeglądać się w lustrze.
-Tak, chodźmy już stąd.
 
Mam nadzieję, że teraz widzisz różnicę. Popracuj trochę nad tym. Polecam stronkę, która w przejrzysty sposób wyjaśnia zapisywanie dialogów :)




Coś od siebie na temat bloga.
Osobiście blog mi się spodobał. Jest trochę nietypowy co bardzo lubię. Wydaje mi się, że będę śledziła dalsze losy Viv i Harry'ego. 
Tak na marginesie: byłam naprawdę wściekła, że Viv nie mogła po prostu powiedzieć Niallowi, że jest chora i nie ma ratunku. Chociaż nie wiem co blondyn dostał w liście. Moim zdaniem Viv powinna się z nim skontaktować i jeżeli Horan nie wie - to mu powiedzieć.
Druga sprawa: W głębi duszy mam małą nadzieję, że obecność Lou jest tylko pretekstem. Marzy mi się aby ta cała szopka z chorobą okazała się nieprawdą. A Louis po prostu chciał aby jego siostra stała się szczęśliwa :))




Liczba punktów jakie uzyskał twój blog: 41
Ocena: bardzo dobrze!

22 lipca 2014

[33] Hypnotic eyes

Link do bloga: http://eyes-mirror-of-the-soul.blogspot.com/
Autorka: Desire Love
Ocenia: Agusi77.
Maksymalna ilość punktów do zdobycia: 50.



1. Wygląd, pierwsze wrażenie 10/10
  • Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga. 
Pierwszym co rzuciło mi się w oczy był bardzo ładny szablon, a na nim prawie naga kobieta. Jej piersi są okryte tylko jakimś delikatnym szalem. To sprawia, że opowiadanie wydaje się być intrygujące. Przynajmniej według mnie. Pierwsze wrażenie zdecydowanie na +.
  •  Szablon.
  Bardzo intrygujący, ładny, zadbany. Trochę mnie rozśmieszył ten mały Malik przy Barbarze Pavlin (?). Taki mały kontraścik :D Napisy są bardzo ładne. Cały szablon mi się podoba :)
  •  Karty. 
Nie jest ich zbyt dużo, co jest dobre. Karty są estetyczne, zadbane. Co prawda - nie wiemy praktycznie nic o bohaterach zaczynając czytać, ale dla mnie nie jest to żaden minus. Dobrze, że wspomniałaś dlaczego Summer i Niall mają inne nazwiska. Dla niektórych domyślenie się tego byłoby czarną magią.


2. Pomysł.  
  18/20
  • Oryginalność
   Praca Summer nie jest zbyt oryginalnym pomysłem, ale trzeba od czegoś zacząć, prawda? Później już wszystko ma swój rytm. Nietypowe spotkanie Malika, kawa, prośba. Bardzo mi się to spodobało. Nadęty Pan Malik od razu skojarzył mi się z Zaynem z "Cold". Nie wiem dlaczego. Summer zdecydowanie nie przypomina Re. Mam nadzieję, że wiesz o co mi chodzi.
  • Realistyczność 


    Nie zdarzyło się nic co naciągałoby rzeczywistość. Summer została zmuszona do pracy jako prostytutka z powodów niezależnych od niej. Młoda, zapewne nie wykształcona musiała się poświęcić dla siostry. Natomiast on jest nadętym bogaczem, który chce udowodnić matce, że w jego życiu jest coś poza pracą.
    Taka mała dygresja - Też kiedyś chciałam stworzyć opowiadanie o baardzo podobnej tematyce :o  

  •  Rozwinięcie.
    9/10
  • Rozegranie akcji. 
Trudno tu mówić o rozegraniu akcji, kiedy jest to dopiero 3 rozdział. Jednakże wszystko dzieje się w porządku. Rozdziały nie są nudne. Wszystko dzieje się w swoim rytmie. Jest po prostu dobrze.
  • Długość rozdziałów.

Rozdziały nie są zbyt długie, ale nie są też przeraźliwie krótkie. Jest pośrednio, ale ja - jako, że spodobało mi się to opowiadanie - wolałabym ciut dłuższe notki.

 
4. Poprawność pisowni.
  7/10
  • Styl pisania.
Podoba mi się. Lekki, nie używasz wyszukanych słów. Jest tu naprawdę dobrze. Co tu dużo mówić - piszesz bardzo dobrze.
  •  Ortografia, interpunkcja. 
Oczywiście - jak zwykle - bardziej skupiłam się na samej treści bloga niż na błędach, interpunkcji i tak dalej. Oznaczało to, że musiałam jeszcze raz przeczytać wszystkie rozdziały by zacząć zwracać uwagę na szczegóły.
    Chociaż nie wiem jak bardzo bym chciała, to nie mogłam znaleźć ani błędu ortograficznego, ani żadnej literówki. Nie wiem czy jestem po prostu ślepa, czy po prostu ty sprawdzasz rozdziały idealnie pod tym kątem. Przecinki też stawiasz w dobrych miejscach. Jednakże przyczepię się do tego co bardzo lubię - dialogów.
"- Jeszcze raz, powiesz lub napiszesz do mnie Ugh, a obiecuję, że dostaniesz w kopa w jaja! - Krzyknęłam lekko zirytowana - A teraz powiedz mi łaskawie, jak zamierzasz udawać, ze jesteśmy narzeczonymi, skoro nic o sobie nie wiemy? - Spojrzałam w jego stronę i jestem pewna, że przez jego twarz przemknęło zdezorientowanie.
- No cóż.. Możemy zagrać w dwadzieścia pytań. - Powiedział tak jakby sam siebie chciał przekonać do tego pomysłu.
- To nudne! - Wydęłam dolną wargę. - Dziesięć pytań, bo inaczej umrę z nudów, zanim dojedziemy na miejsce. Przytaknął głową i zadał pierwsze pytanie."

  Spójrz na ten fragment. Wydaje się, że wszystko jest z nim w porządku. A jednak nie. Popatrz teraz:


"- Jeszcze raz, powiesz lub napiszesz do mnie Ugh, a obiecuję, że dostaniesz w kopa w jaja! - Krzyknęłam lekko zirytowana. - A teraz powiedz mi łaskawie, jak zamierzasz udawać, że jesteśmy narzeczonymi, skoro nic o sobie nie wiemy? - Spojrzałam w jego stronę i jestem pewna, że przez jego twarz przemknęło zdezorientowanie.
- No cóż.. Możemy zagrać w dwadzieścia pytań. - Powiedział tak jakby sam siebie chciał przekonać do tego pomysłu.
- To nudne! - Wydęłam dolną wargę. - Dziesięć pytań, bo inaczej umrę z nudów, zanim dojedziemy na miejsce. - Przytaknął głową i zadał pierwsze pytanie."

Czerwona kolor - podkreślenie błędu
Niebieski kolor -  dodanie znaku interpunkcyjnego, którego nie było, a powinien być.

Teraz już widzisz. Co prawda - mogłabym zacząć się produkować i wyjaśnić ci jak mogłabyś to poprawić. Ale po co skoro odeślę cię tu: KLIKNIJ!
Świetna stronka, która pomoże ci z dialogami. Wszystko jest świetnie wyjaśnione.




Coś od siebie na temat bloga.
Opowiadanie mi się podoba. Wszystko jest w porządku. Radziłabym pisać ci trochę dłuższe rozdział na średnią ilość 1500 - 2000 słów. Bardzo możliwe jest, że zacznę na bieżąco śledzić losy Summer i Zayna.


Liczba punktów jakie uzyskał twój blog: 44
Ocena: bardzo dobrze!

7 lipca 2014

[32] Dirty liars

 Ocena jest moją subiektywną opinią, więc masz prawo się z nią nie zgadzać!

Link do bloga: http://dirtyliarsonedirection.blogspot.com/
Autorka: Jessica
Ocenia: Agusi77.
Maksymalna ilość punktów do zdobycia: 50.
1. Wygląd, pierwsze wrażenie.
8/10
  • Pierwsze wrażenie po wejściu na bloga. 
    Szablon jest naprawdę ładny i zadbany. Trochę zbyt dużo gifów dodajesz w postach u wygląda trochę nieestetycznie. 
    Moim zdaniem jest trochę zbyt "nawalone" po bokach, ale ogólnie blog wyglądem zachęca do czytania, więc zabieram się do tego i mam nadzieję, że miło mnie zaskoczysz.
  •  Szablon.
    Jest śliczny, a kolory są ciepłe i ładne. Nie wiem co mam tu dalej napisać. Powinnaś bardzo podziękować twórcy/twórczyni szablonu.
  •  Karty. 
    Pierwsze co się rzuca w oczy to ich liczba, jest ich strasznie dużo. Może powinnaś trochę ich usunąć, bo nie wygląda to zbyt ładnie.
Są dwie zakładki z zwiastunami w tym ta "zwiastun" nie działa.
W zakładce "Fabuła" znalazłam 2 błędy. Mianowicie:
Pierwszy:
"Wieczorem osiemnastolatki  udają się do najlepszego klubu w mieście aby spędzić najlepszy wieczór w swoim życiu."

Powtórzenie.
I ten drugi:

"Każdy nowy  dzień  przynosi dziewczyną kolejny pytania na które nie znają odpowiedzi a ich życie stopniowo zaczyna się walić...."
 Nie "dziewczyną", a "dziewczynom". Druga forma w tym przypadku jest poprawna.
2. Pomysł.  
  14/20
  • Oryginalność
    Opis fabuły przypomina mi bardzo film "Kac Vegas". Według mnie zbytnio nie zachęca do czytania i jest zbyt długi! Powinnaś go skrócić w taki sposób by po jego przeczytaniu chciało się zajrzeć na bloga, a nie zniechęcić czytelnika. Kiedyś już czytałam bloga o właśnie takiej tematyce. Zauważyłam dość spore podobieństwo. Przede wszystkim w obu przypadkach prześladowca znał myśli, uczucia i postępowania bohaterów. Był wszechobecny i wszechwiedzący. Jednak sam pomysł nie był zły i nawet mi się spodobał.
  • Realistyczność 

        Nie było tu źle, jednak momentami załamywałam ręce.  Moment kiedy matka Reb zmarła, a Harry poszedł do domu pogrzebowego. Jejku. Przecież osoba, która dopiero straciła matkę nie będzie skakać z radości tylko dlatego, że ktoś załatwił pogrzeb. Z resztą samo w sobie to było dziwne, że zakład pogrzebowy miał "zajęte terminy". To głupie, tym bardziej, że Reb mogła iść przecież gdzie indziej. W Londynie na pewno jest sporo tego typu zakładów, więc nie widziałabym problemu. Co jeszcze przykuło moją uwagę? Fragment kiedy Pezz zauważyła tatuaż Zayn'a. Każda normalna kobieta w tej sytuacji oskarżyłaby go o zdradę i zapewne nie chciałaby słuchać tłumaczeń. Przynajmniej ja tak to widzę. Było też kilka innych sytuacji, ale nie będę się w tym punkcie rozpisywać.
    Nie w tym opowiadaniu czegoś co naciągałoby rzeczywistość, ale niektóre sytuacje są po prostu dziwne.

     
  •  Rozwinięcie.
      5/10
  • Rozegranie akcji. 
 Tutaj nie jest źle. W każdym rozdziale znalazło się "coś" ciekawszego. Mimo to muszę przyznać, że do pierwszych 6-ciu rozdziałów musiałam się zmuszać. Nie chciałam czytać tego bloga, na chama się zmuszałam. Potem poszło ci całkiem nieźle i nawet się wkręciłam. Wkurzał mnie potwornie Zayn i jego niezdecydowanie. Z czasem polubiłam bohaterów i to w jaki sposób radzili sobie z "x".
  • Długość rozdziałów.
Pierwszy raz spotykam się z tym, że ktoś pisze zbyt długie rozdziały. To dobrze, że nie są krótkie, ale jak są zbyt obszerne, to też jest źle. Czasami post wydaje się nużący i po prostu czekałam aż w końcu się skończy.


4. Poprawność pisowni.
  4/10
  • Styl pisania.
Hmmm.. Trochę zbyt mało opisów, a za dużo dialogów. Naprawdę nie jest tu źle, jednak zbyt ubogie opisy trochę kują w oczy. Radziłabym ci dużo czytać. Książek, dobrych blogów - co wolisz. By rozwinąć swoje słownictwo i wyobraźnie. Pomysł masz, wystarczy go dobrze dopracować.
  •  Ortografia, interpunkcja.
To co najbardziej mnie wkurzało u ciebie, to brak spacji po znakach interpunkcyjnych. Jest to okropne i straszne. Aż nie chce się tego czytać. Powinnaś zacząć stosować spację, bo tak mnie to zniechęciło na pierwszy rzut oka, że gdyby nie to, ze muszę to czytać, to zamknęłabym kartę i nigdy więcej nie wróciła.

 Dalej
"-Co to ?- Spytała już lekko wstawiona Alli, przeglądając bardzo dokładnie bilet.
-Bilet, nie widzisz? -Spytała sarkastycznie Rebekah."

Według mnie bilet można oglądać, a nie przeglądać.

 Dalej

Znalazłam też kilka błędów ortograficznych, sporo literówek, powtórzeń. To co mnie martwi jest u ciebie brak umiejętności zapisów dialogów. One u ciebie leżą i kwiczą. Naprawdę. Ten podpunkt to twoja pięta achillesowa. Nie chodzi tu o same dialogi, ale również całą interpunkcję. Znasz podstawy, ale musisz je rozwinąć.
Odsyłam Cię do tego linku:   KLIKNIJ
Mam nadzieję, że zauważysz swoje błędy i zaczniesz je poprawiać.
 


Coś od siebie na temat bloga.
Bardzo nie chciałabym abyś zraziła się do pisania po mojej opinii. Sama jestem ciekawa dalszych losów i chcę w końcu wiedzieć kto jest tym "x"! 
Moim zdaniem twojego bloga ratuje tylko i wyłącznie fabuła, no może i trochę wygląd strony. Chciałabym żebyś przeczytała to co nawpisywałam na spokojnie. Dokładnie wszystko przeanalizuj i POPRAW. Koniecznie musisz poprawić w zaległych rozdziałach przynajmniej kropki i błędy ortograficzne! 
Powodzenia! :) 

Liczba punktów jakie uzyskał twój blog: 32
Ocena: Dobrze.